poniedziałek, 17 kwietnia 2017

1:0 dla mnie.

Zakładałam już masę blogów, ale zawsze coś takiego się działo, że nie miałam chęci do dalszego pisania. Bardzo bym chciała, żeby z tym blogiem było inaczej. Uważam, że moja ciężka przeprawa przez życie jest warta udokumentowania ;). Po prostu szukam życzliwego spowiednika.
Tak serio, to jestem raczej zdrowa niż chora, więc na tym polu plus. Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają tak dobrze, toteż ten aspekt mojego życia doceniam. Mam spory problem z ogarnięciem się. Serio, trzydziestka mi zapuka za ponad dwa lata do drzwi, a ja nadal nie znalazłam swojego miejsca. Wydaje mi się, że w tym wieku już powinnam. Wydawało mi się tak również prawie rok temu, dlatego kopnęłam się mentalnie w zad i poszłam na terapię. Sporo osób z mojego środowiska myśli, że to jakieś czary-mary szarlatana od głowy, ale pomaga.
Bardzo bym chciała poznać osoby, które też ciągle szukają swojej drogi, albo chociaż wiedzą, w jaki sposób się ogarnąć.
Póki co zostawiam Was z tłem jak z "Domu Latających Sztyletów" i pozdrawiam serdecznie.